Elementy, o których możemy zapomnieć podczas kompletowania wyprawki

Mamy rożek, otulacze i pieluchy, mamy smoczek, ręczniki, ale o czymś chyba zapomniałyśmy? Rzeczy, które musimy kupić przed przyjściem na świat jest mnóstwo poczynając od najważniejszych jak pieluchy czy body, w które maluszka ubierzemy, po te, o których nie myślimy zwykle w gorączkowych przygotowaniach do wyjazdu do szpitala jak prześcieradło do kołyski czy osłonki na łóżeczko.

Zapominamy o sobie

Wiele mam tak bardzo koncentruje się na zakupach dla swoich pociech, że finalnie zapomina o tym, że one same też potrzebują niezbędnych rzeczy, jakie posłużą im do „ogarnięcia” siebie w szpitalu. Na liście takich rzeczy mamy przede wszystkim kosmetyki, jakie przydadzą się nam, by po prostu po porodzie czuć się higienicznie i dobrze. Podkłady poporodowe są oczywiście dostępne na szpitalnych porodówkach, ale znacznie lepiej jest mieć je przy sobie niż prosić w awaryjnej sytuacji o pomoc położne. Tak samo zapomnieć można o elementach wystroju pokoju dziecięcego. Można np. nie wziąć pod uwagę faktu, że po powrocie ze szpitala i położeniu naszego skarbu w łóżeczku, będzie on narażony na padające od strony okna promienie słoneczne. Ale zapomnieć można o rzeczach też takich jak prześcieradło do kołyski.

A czy na pewno mamy prześcieradło do kołyski?

Kompletowanie pościeli zależy oczywiście od miejsc, w których będzie spała nasza pociecha tym niemniej na początku zawsze warto zadbać o śpiworek – bo ona zapewnia naszym maluchom pełne bezpieczeństwo w trakcie pierwszych nocy w domu oraz prześcieradło do kołyski, jeśli takową posiadamy. Naturalnie rzeczy, o których zapomniałyśmy, można w dobie Internetu dokupić już na Sali porodowej, jednak warto dwa razy sprawdzić czy mamy wszystko potrzebne do przyjęcia malucha w domu, jeszcze przed wyjazdem do szpitala. To taki czynnik uspokajający mamę.

Koniecznie odwiedź stronę: https://colorstories.pl/